Jeśli Ci się spodobało, udostępnij

„This is America” rapował Childish Gambino, choć to nie ma zupełnego odniesienia do tego co mam zamiar dziś Wam przedstawić. No może poza tym, że będziemy mówić o Ameryce i jej architekturze. Kościołach budowanych przez Polaków za granicą, bo to niestety lekko zapomniany temat. Zapraszam, a raczej welcome!

Stąpając na niepewnym gruncie

Może zacznę od tego, że temat jest dla mnie zupełną nowością. Natknąłem się na Academia.edu tekst naukowy Pani Czyż która opisywała „Polish Cathedrals”, nieznane dziedzictwo Polonii amerykańskiej. Studiując historie sztuki z architekturą poza europejską spotykałem się w 90% na zajęciach z antyku i później dopiero biorąc na warsztat modernizm. Rzadko pojawiało się coś w średniowieczu i nowożytności (Krak de Chevaliers w Syrii czy Kościół w Goa). Za każdym razem gdy biorę się za taki temat, czuje się jak Krzysztof Kolumb, odkrywając nowe San Salvador (tylko, że ja przy okazji nie dopuszczam się zbrodni).

Czym są „Polish Cathedrals”

Określeniami „Polish Cathedrals” czy nawet „Polish Cathedrals Style” nazywamy kościoły budowane przez polskie społeczności w regionie „Steel Belt” czyli północno-wschodnich Stanach Zjednoczonych. To były największe skupiska Polaków w Ameryce. Polacy emigrowali w wyniku wielu czynników; nie tylko z przyczyn patriotycznych (wygnania po powstaniu), ale też z przyczyn ekonomicznych. Nie tworzyli tak wielkiej grupy etnicznej, jak znani wszystkim z filmów Scorsese Włosi czy Irlandczycy (głównie z odsłony mafijnej, ale cóż), jednak byli bardzo liczni. Przy okazji pozwolę sobie na dygresję, że dopiero „Łowca Jeleni” Michaela Cimino uświadomił mi o mozaice kulturowej USA, pokazując że w Ameryce istniały też społeczności rosyjskie,

Rozważając nad „Polish Cathedrals” należy mocno zaznaczyć, że polskie społeczności w takich miastach jak Chicago, Cleveland, Milwaukee zbierały się przy kościołach, ale nie miało to tylko i wyłącznie charakteru sakralnego. To były całe centra „polskości”, bardzo ważne dla Polaków chcących zachować swoją kulturę, język i obyczaje.

Kościół Matki Boskiej Częstochowskiej w Cicero, Illinois.

Kościół Matki Boskiej Częstochowskiej w Cicero, Illinois.

Kiedy powstawały? Nie tylko nie jesteśmy w stanie takich dat stwierdzić, ale co więcej, to nie miałoby sensu. Pierwsze polskie katedry powstawały nawet w latach 60 XIX wieku, inne w latach 20 XX wieku. Najwięcej budowano ich w ostatniej ćwierci wieku XIX i na początku XX.

Kościół Świętego Kazimierza w Cleveland, Ohio, skończony w 1918.
Niektóre foty trzeba podbierać z Google Maps.

Jaki to styl? Kto budował? Co jest w środku?

Określenie „Polish Cathedrals style” jest bardzo mylące. Mianowicie sugeruje że istniał jakiś wspólny styl dla wszystkich tych budowli. Otóż nie. Kościoły budowane przez polskie społeczności w okręgu „Rust Belt” różnią się diametralnie. W jednych przeważają elementy gotyckie, w innych romańskie, niektóre wprost naśladują kościoły nowożytne (np. rzymskie), zdarzają się tutaj też elementy bizantyńskie. Większość jest zupełnie eklektyczna, misz masz wszystkich elementów naraz. Kantowicz opisując kościoły polskie stwierdza że czasem używanie stylów nowożytnych miało odnosić się do świetności Rzeczypospolitej Obojga Narodów, niestety jest to trudne do weryfikacji.

Kościół Marii Anielskiej w Chicago, konsekrowany 1899. Przeważają w nim elementy nowożytne, choć widać też gotyckie maswerki i rozety.

Kościół Marii Anielskiej w Chicago, 1899, wnętrze.

Kościół świętego Jana Kantego w Chicago, skończony w 1893. Tutaj króluje całkowicie nowożytny styl.

Kościół Świętej Hiacynty w Chicago, Illinois, ukończony 1923.

Kościół Świętej Trójcy w Chicago, konsekrowany 1909.

Nie ma tu więc jedności stylowej, lecz architektoniczna mieszanka. Ich wspólną cechą w większości jest to, że są monumentalne. Wyróżniają się w krajobrazach, przez co miały być krytykowane przez protestantów. Wielkie budowle z bardzo pompatycznym charakterem.

Co jednak bardzo często jest bardzo polskie? Elementy wnętrza i wezwanie kościoła. Poza klasycznymi popularnymi wezwaniami pojawiają się też typowo polscy święci: św. Wojciecha, św. Kazimierza, św. Jana Kantego czy Matki Boskiej Częstochowskiej.

Pozostaje zadać sobie pytanie kto budował te kościoły? Wbrew pozorom zwykle nie byli to Polacy, lecz biura architektoniczne będące najbliżej. Często byli to etniczni Niemcy, tak jak biuro Worthmann & Steinbach, zaprojektowali między innymi pokazany wyżej kościół Marii Anielskiej w Chicago. Pochodzenie nie miało znaczenia w Ameryce, po prostu kościół miał odpowiadać warunkom stawianym przez fundatorów (czyli zwykle miał być wielki).

Ciekawym przykładem jest Leonard Schmidtner. Pochodzący z Warszawy z rodziny polsko-niemieckiej, wydał nawet w Warszawie album ze swoimi rysunkami gmachów warszawskich.

Leonard Schmidtner, Zbiór celnieyszych gmachów miasta stołecznego Warszawy, cześcią z natury zdjętych, 1825

Następnie wyemigrował do Niemiec, gdzie pracował chwilę ze swoim wujkiem. Ten pomógł mu uciec przed poborem do USA, gdzie Schmidtner zamieszkał w Milwaukee. Czasem miał używać nazwiska Kowalski. Zaprojektował jeden z pierwszych przykładów „Polish Cathedral” z 1866.

Kościół Świętego Stanisława w Milwaukee, arch. Leonard Schmidter

Jakie były te kościoły w środku? Niespecjalnie bogate. Polacy nie byli bardzo bogaci. To nie są emigranci pokroju całego „Hotel Lambert”, to byli prości robotnicy. W większości zamawiano wyposażenie, wyglądające na drogie, ale powszechne. Za klasykiem można powiedzieć „złote, a skromne”. Są również jednak bogatsze realizacje takie jak w kościele świętego Andrzeja w Calumet City, gdzie miał się pojawiać marmur karraryjski. Ponadto są tam też rzeźby wybitnego polskiego rzeźbiarza, Tomasza Sosnowskiego. Z tym że mogły one trafić tam znacznie później.

Poza wyposażeniem kupowanym od dużych, wyspecjalizowanych firm, kościoły zamawiały obrazy czy projekty od artystów. O ile sama architektura nie była rdzennie polska, to przy wyposażeniu zdarzały się przypadki działań Polaków. Na przykład Tadeusz Żukotyńskiego, ucznia Henryka Pilatiego i Jana Matejki. W wyposażeniu, bardziej niż w architekturze widać motywy związane z Polską.

Kościół Świętego Kazimierza w Cleveland, Ohio, skończony w 1918, ołtarz i malowidła. Na apsydzie widoczni są Święci związani z Polską.

Kościół Świętego Stanisława w Milwaukee, Częstochowska

Replika Ołtarza Wita Stwosza z kościoła Jana Kantego, 2003

Tadeusz Żukotyński, Wnętrze kościoł Matki Boskiej Niepokalanej, Saint Mary in the Woods Indiana

Kościół Świętego Stanisława w New Haven, Connecticut, Skończony 1901.

Jak to wygląda dziś?

Skład etniczny niektórych dzielnic zmienia się. „This is America” właśnie. Część z kościołów wymienionych wyżej dziś skupia społeczności meksykańskie lub po prostu latynoamerykańskie. Tak było z kościołem Matki Boskiej Anielskiej w Chicago, gdzie kult Matki Boskiej Częstochowskiej zastąpiono Matką Boską z Guadalupe.

Często te kościoły trafiają pod młotek, a czasem pod buldożer. Dobrze że są ludzie którzy inwentaryzują i opisują to dziedzictwo, trochę nasze, trochę nie nasze. Oczywiście nie ma sensu żebyśmy szukali środków finansowych by je ratować w Polsce, tak jak ratujemy zabytki na kresach. Mam nadzieje że wiele z tych kościołów dalej będzie służyło Polakom, a jak przestaną, żeby się zachowały w jakiejkolwiek innej formie.

Na koniec mała refleksja na temat kościoła w Pittsburghu. Zdjęcie z Wikipedii oddaje całego amerykańskiego ducha „Polish Cathedrals”. Wielka świątynia stojąca wokół przemysłowych budynków pamiętających świetność amerykańskiego boomu. Zdjęcie wyjęte z filmu Ścigany (gdzie Harrison Ford wynajmuje pokój od Polki) , albo z gry GTA San Andreas (gdzie zresztą występowała polska postać, policjant Eddie Pulaski). Te druty, cegła i Hancock Street oddaje cały klimat. To zdjęcie idealnie odzwierciedla „Polish Cathedrals”.

Kościół Matki Boskiej w Pittsburghu, konsekrowany 1905

Na zakończenie kilka ciekawostek

Do „Polish Cathedrals style” zaliczany jest też kościół społeczności litewskiej. Kościół Šv. Kryžiaus Bažnyčia. Raczej zaliczono go ze względów stylowych, i bliskości etnicznej tej społeczności.

Kościół Šv. Kryžiaus Bažnyčia w Chciago, około 1914

Tutaj wspomnę, że w Chicago jest kościół świętego Mikołaja, przeznaczony dla ukraińskich katolików (głównie z terenów Karpat). Zaprojektowany przez biuro Wortbach & Steinbach. Katolicki kościół inspirowany kijowską Haga Sophia! To nie jest „Polish Cathedrals” ale i tak niesamowite.

Kościół świętego Mikołaja w Chicago

Ostatni przykład to czysta ułańska fantazja. Copernicus Center w Chicago postanowiło jedną z wież zbudować tak, by naśladowała wieżę zamku królewskiego w Warszawie. Zamek rozpoczęto odbudowywać w latach 70 za Gierka, ostatecznie skończono w połowie lat 80. Sama wieża została postawiona w 1985 więc jest niewiele młodsza od zamku, który często uznawany jest za pierwszy „postmodernistyczny” zamek w Polsce.

Copernicus Center, Chicago, 1985

Na sam koniec lingwistyczna ciekawostka. Ze wszystkich śląskich dialektów, najdziwniejszy musi być śląski dialekt teksański. O teksaskiej godce możecie poczytać na wiki: https://en.wikipedia.org/wiki/Texas_Silesian

Tyle na dzisiaj, dziękuje Wam za dotrwanie do końca (w końcu to czytacie). „Polish Cathedrals” były dla mnie wielkim odkryciem, takich odkryć wszystkim Wam życzę.

O mnie

Mam na imię Wiktor i posiadam papiery na mówienie o sztuce. Pomysł na bloga wpadł mi nagle podczas wieczornego spaceru w wakacje. Od tego czasu zarzucam coraz częściej tekstami które mają przenosić w świat wszelkich uniesień.

Uwielbiam też uciec w naturę, poczytać dobrą książkę i słuchać muzykę nieswojego pokolenia. Ponadto uważam Roberta De Niro za najlepszego aktora wszech czasów.

Poza blogiem siedzę na facebooku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *