Na wstępie, dziękuje że tu wpadłeś.

Lub wpadłaś. Kiedyś Umberto Eco w jednej ze swoich książek zasugerował że używa rodzaju męskiego dla wygody a nie z szowinizmu, tak więc użytkowniczko nie obraź się.

Założyłem bloga a niżej chciałem opowiedzieć Ci historie jak do niego doszło:

Winien wam jest wytłumaczenie jak się stało że ta strona powstała. W roku 2015 założyłem fanpage o mało chwytliwej nazwie „Artysta na każdy dzień” (może z niej tu trafiliście). Trudno mi powiedzieć czym kierowałem się w tym okresie ale głównym celem było pisanie małych notek o wybranym artyście, do której dołączyłem kilka zdjęć i reprodukcji. Pomijając naprawde paskudne byki jakie popełniałem, sama treść nie dostarczała specjalnie wiele. Były to wyświechtane zbiory słów z których nic nie wynikało. Trafiłem na historie sztuki, za co z perspektywy czasu jestem wdzięczny. Jednocześnie przestałem pisać te krótkie posty, a strona na jakiś czas zapadła w sen.

Do ponownego ożywienia tego przedsięwzięcia starałem się wracać już podczas studiów. Zacząłem od zmiany na bardziej chwytliwą „O sztuce słów kilka” Kończyło się jednak zwykle tą samą klapą. Dodatkowo studia stanowiły dużą przeszkodę w takim pisaniu. Przede wszystkim dzięki (bez ironii, serio jestem wdzięczny) moim wykładowcom, ich zajęcia i elokwentny sposób mówienia o wąskich specjalizacjach wywarł na mnie ogromne wrażenie. Studia z historii sztuki pokazały mi również jak bardzo ograniczone pojęcie miałem o wszystkim co wpisuje się w tą dziedzine. Poczułem również brak upoważnienia do pisania, troche w strachu że mam za małą wiedze, no i swoje dodały też egzaminy ustne, czułem że mogę być rozliczany za wszystko co powiem. Nie będzie też tajemnicą poliszynela, że wolny czas na studiach spędza się w sposób wątpliwy moralnie, co również przyczyniło się do opuszczenia konta. Posty które wtedy wrzucałem były też dość mocno sztywne i kiepsko łączyły wiedze z przedstawieniem.

W roku 2018, czyli w momencie którym to pisze, postanowiłem powrócić do pisania w nowej formule. Wrzucając małe posty na facebooka, pisząc szersze wypowiedzi na tym blogu. Wraz z niemalże zakończonym procesem studiów I stopnia odkryłem w sobie jednak pewną legitymacje do pisania i edukowania o sztuce i nie tylko. Poza tym po kilku latach przekonałem się do blogów, niestety wcześniej kojarzyły mi się tylko z szafiarkami których jedynym celem istnienia jest wieszanie na siebie ubrań (Z całym szacunkiem jeśli kogoś to interesuje). We mnie dalej zaś żyje pewien trandescendalny bunt wobec gloryfikowania tego co nosimy a to co się liczy. Pomimo że jak cię widzą tak Cię piszą. Moim głównym celem jest wyjście poza zwyczajowe horyzonty „sztampowej” historii sztuki i pokazywać jej szerszy zakres.

Co tu możesz znaleźc ?

Głównym moim założeniem było pisanie o sztuce ale nie tylko tej „sztampowej” do której ogranicza się większość tworzonych treści w polskiej blogosferze i fanpage’ach. Chce sięgnąć do tematów rzadszych, często z lokalnego podwórka. Częściej traktować o dziele sztuki mocnej osadzonym w odpowiednim kontekście. Również mam nadzieje pisać o wszystkim wokół sztuki, chociażby o jej ochronie, o jej odbiorze w społeczeństwie i tym podobne.

Dlaczego tak?

Blogów i stronek o sztuce w ojczystej przestrzeni internetowej jest dużo. Ponadto większość reprezentuje wysoki poziom treści, nie mam więc potrzeby z nimi startować. Nie wypowiadam umysłowej wojny wielkim dziełom i wielkim mistrzom. O tej „sztampowej” też tu będzie ale w innych proporcjach. Myśle że może to będzie atutem tego bloga, że zamierza podchodzić do tematu sztuki na sposób nowy lub przyjnajmniej w internecie bardzo rzadki. Oczywiście będzie dużo obrazków, bo jak to bez obrazków.

Szukając jednak formuły doszedłem do wniosku że nie oparłbym się pokusie pisania o czymś więcej. Mogę więc poruszyć też częściej niż rzadziej książki, w formach różnych, zwykle w niewielkich recenzjach i poleceniach. Czasem wracam do fotografii więc nią też będe się tu dzielił. Mam nadzieje że nie odłącznym elementem zamieszczanych tu treści będą raporty z podróży, choć narazie podróżnik ze mnie żaden. Może to pod wpływem wielu rzeczy które będą dziać się tu, to się zmieni. Ponadto poruszę też czasem: ekologie, urbanistyke, społeczeństwo i tym podobne. Na niczym nie mogę powiedzieć że znam się bardziej, choć chciałbym.