Znajdując w końcu czas na wznowienie pisania bloga nie sądziłem że zacznę od postaci bardzo lokalnej. Nie wiem czy to podświadomość regionalna, czy niesamowitość postaci ale ponownie wracam w swoje strony, nie będziecie tego żałować!

Brak tutaj realizacjI

Tu drogi czytelniku wrzucam Cię na głęboką wodę, bowiem zderzamy się z postacią której żadnego namacalnego (architektonicznego) dzieła nie ma. Poruszamy się po grząskim gruncie który dla większości ludzi będzie niezrozumiały. Twórczość Jana Głuszaka (pseudonim: Dagarama) możemy podziwiać tylko i wyłącznie dzięki jego projektom i rysunkom. Łamiąc sposób myślenia o architekturze (tylko ten powszechny, bo dla specjalistów czasem projekt znaczy więcej).

Po tym krótkim ale jak istotnym wstępie warto nakreślić kim był ów architekt. Tu się zaczynają schody, bo Dagarama urodzony w Tarnowie w roku 1937 nie skończył studiów. W latach 1956-60 studiował architekturę, w tym czasie pojawiają się u niego zaburzenia psychiczne prowadzące do schizofrenii. Głuszak nigdy nie obronił dyplomu i nie został wykształconym architektem. Jednak w początkowym stadium jego działalności twórczej był często nagradzany. Jego projekty często gościły na wystawach we wrocławskim Muzeum Architektury. Raz Dagarama został laureatem nagrody Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, wśród nagrodzonych byli ludzie tacy jak Tadeusz Kantor.

W roku 1961 stracił rękę. Głuszak twierdził że doznał objawienia które poddało go próbie, co doprowadziło go do wsadzenia ręki do pieca. Doprowadziło to do trwałej niepełnosprawności. Od tego czasu parał się różnymi pracami przy sklejaniu pudełek czy jako dozorca w muzeum. W tej ostatniej pracy zawsze mógł liczyć na wsparcie pracowników którzy otaczali go opieką. W tym wszystkim nikt nie przypisywał mu szaleństwa, a jego prace i teorie cieszyły się poważaniem (nawet jeśli oceniający byli świadomi że były nie do zrealizowania).

Wraz z czasem Dagarama został skierowany do szpitala psychiatrycznego w Straszęcinie, gdzie wykładał historie architektury, projektował i uczył projektować. Ponadto coraz częściej nie rozumie tego co się wokół niego dzieje:

Zaprzęgamy swoją inteligencje do rydwanów cywilizacji, a niepoprawny świat dzisiejszy hańbi posłannictwo ludzi.

13 Listopada 2000 Jan Głuszak „Dagarama” popełnia samobójstwo.

Źródło: Intarnet

Świat który Nadejdzie

Przede wszystkim to co tworzy nie jest projektem możliwym do realizacji w naszych czasach, to coś dla przyszłości. Głuszak jest pod silnym wpływem architektury zachodniej (często wspomina Le Corbusiera jako swojego poprzednika), twórczości Stanisława Lema czy problemów religijno-filozoficznych szukających odpowiedzi na miejsce człowieka z nowoczesną techniką.  To wszystko tworzy początki myślenia o architekturze Dagaramy. Podstawą jego działalności była także teoria.

Architektura przyszłości będzie harmonijnie zespalać pion i poziom. Pionom trzonów i podpór przeciwstawiając będzie poziomy mis-wsporników usługowych, przykrytych zmiennymi dachami-kloszami, chroniącymi przed klimatem. […] Nowe materiały i konstrukcje, nowa skala i nowe potrzeby wyzwolą architekturę z dotychczasowej ociężałości. Nowa architektura będzie strukturą i symbolem. Budowle będą wielkimi rzeźbami jarzącymi się wielobarwnym światłem i ruchem.

Źródło: Bryla.pl

Szklane góry, 1962
Źródło: Bryla.pl

 

Nowa  architektura dla Głuszaka była więc piętrzącymi się w górę budowlami które miały spełniać zapotrzebowania świata przyszłości. W jego koncepcji architektura miała być tym co łączy świat jutra, tym co zapobiegnie wyobcowaniu jednostki.

Innym ważnym czynnikiem była natura, ona też wiodła prym w twórczości Dagaramy. Widział w naturze początek wszystkiego i inspiracje do projektowania. Najbardziej inspirującym projektem był Humanopolis- projekt miasta idealnego.  Miał on stanowić światową stolicę kultury, nauki i sztuki. Jego układ wprost nawiązuje do flory, tworzącą organiczne formy.

Humanopolis
Źródło: Muzeum Architektury we Wrocławiu

Humanopolis Źródło: Muzeum Architektury we Wrocławiu

Jak Cię cenić?

Zapoznając się w tym poście ze sztuką Dagaramy warto zastanowić się jak go cenić. Mamy z pewnością do czynienia z osobą genialną, projektantem którego wyobraźnia przekroczyła świat obecny. Na początku tego wpisu zasugerowałem, że temat który dzisiaj poruszyłem nie znajdzie się w obiegu. Pisząc tego bloga wypowiedziałem swoistą rewolucję w tematach na których się znam i które uwielbiam.  Dziś za pomocą tego bloga chcę by takie osoby jak Dagarama stały się dla CIEBIE, tak samo interesujące jak Da Vinci, Poussin czy Picasso (No może trochę mniej).

O Dagaramie zapewne 90% z WAS usłyszało po raz pierwszy. Jest mi z tego powodu bardzo miło.

Bibliografia:
E. Kiecko, Przyszłość do zbudowania. Futurologia i architektura w PRL, 2018.

F. Springer, Miasto Archipelag, Kraków 2016.

Fragmenty z publikacji zawartych w: Tarnów: 1000 lat nowoczesności, Warszawa-Tarnów 2010.