Mówienie o architekturze wydaje się znacznie trudniejsze od jakichkolwiek innych dziedzinach sztuki. O ile każdego w jakiś sposób może zainteresować fresk, biżuteria, tak fascynacja budowlą nie jest szczególnie powszechna. Niesłusznie! Architektura jak żadna inna dziedzina kształtuje naszą rzeczywistość i dlatego promowanie jej leży w naszym wspólnym interesie. Dlatego przyjrzyjmy się najnowszej popularyzatorskiej publikacji na naszym rynku.

Słówko o autorach

Archistorie nie są w żadnym wypadku debiutem. Książka ta to raczej zwieńczenie działalności internetowej Natalii Szcześniak i Radosława Gajdy.  Duetu tego nie trzeba raczej przedstawiać, bo każdy kto czasem posiedzi na youtubie i jeszcze interesuje się architekturą zna kanał Architecture is a Good Idea. Ich filmy są prawdopodobnie najbardziej profesjonalnymi programami dotyczącymi architektury od czasów programu Wiktora Zina. Jakość i sposób przekazania wiedzy jest doskonale przygotowany i w każdym zbudzi nawet minimalny entuzjazm.

Co stoi za ich sukcesem?

Z pewnością można by wymienić elegancję, doskonałą dykcje, prosty język czy wymienioną wyżej doskonałą jakość. Najważniejszą rzeczą jest jednak niesamowita pasja jaką autorzy dzielą się z widzami i czytelnikami.

Jak to się je? o podziale książki.

Po kupieniu za niewygórowaną cenę (a nawet można powiedzieć niską) dostajemy ponad trzysta stron lektury okraszonej mnóstwem doskonałych ilustracji i rysunków. Przy okazji autorzy zadbali też o odpowiednią oprawę graficzną która umila czytanie. Od strony wydawniczej dostajemy naprawdę dobry produkt.

Książka podzielona jest na trzy części:

  1. Gdzie mieszkamy?
  2. Gdzie pracujemy?
  3. Co zwiedzamy?

Obok tych tematów autorzy przedstawiają nam poszczególne przykłady które mają pokazać różne zjawiska w architekturze. Od razu widać że daleko jest tutaj do jakiejkolwiek syntezy (ujęcia całej historii architektury). Nie mamy nawet na moment poczucia że ktoś chce nam karkołomnie przedstawić wszystko. Surfujemy po odrębnych tematach swobodnie i bez jakiejkolwiek potrzeby szerszej wiedzy.

Na początku miałem poważny problem z tą książką. Z architekturą jednak jestem już trochę zaprzyjaźniony dzięki studiom, jak i własnym zainteresowaniom. Do sposobu opisywania podchodziłem z rezerwą, która wynikała z czytania tekstów naukowych (lub też niektórych popularnonaukowych) i posiadania jakiejś wiedzy. Po chwili ocknąłem się że cały mój sposób podejścia do tej książki jest nieprawidłowy. Powinienem spróbować przysiąść do niej od strony zupełnego laika i tak ją zjadać. Tak też zrobiłem i  na nowo odkryłem każde słowo.

jak więc o tej architekturze mówić?

Po momencie przyszło moje oświecenie. Autorzy w prostych słowach tłumaczą tak mnóstwo zagadnień z architektury i urbanistyki że zrozumie je każdy. Wielokrotnie wzmagałem się z tłumaczeniem w rozmowach o suburbanizacji (Rozlewaniu się miasta na okoliczne wsie), nigdy jednak nie potrafiłem tego zjawiska i jego historii  wytłumaczyć rozmówcom dokładnie. To i wiele zjawisk dotyczących architektury zostało tutaj omówione w taki sposób że zrozumie je każdy. Niezależnie czy mówimy o blokowisku, XIX wiecznym pałacu czy gotyckiej katedrze. Duet który stworzył tą bardzo przyjemną lekturkę po prostu wie jak przekazywać wiedzę. Prosto!

Tu warto jeszcze dodać że poza samą wiedzą na temat historii otrzymujemy często jej odniesienia do czasów obecnych. Tak więc schematy działania miasta i jego planowania sami zaraz zaczniemy obserwować wokół siebie. Ma to jedną wadę, możemy czasem ponarzekać na to co się wokół dzieje. Twórcy kanału jednak zarażają w większości optymizmem, więc się nie przejmuj.

Zacznij swą przygodę już dzisiaj.

Archistorie. Jak odkrywać przestrzeń miast  to doskonały prezent dla kogoś kto jeszcze o tym nie wie ale zaraz pokocha nieruchome pomniki. Niezależnie czy architekturą zainteresuje Cię lektura Filarów Ziemii Folleta, wielogodzinne granie w Sid Meier’s Civilization, okolica w której żyjesz lub miejsca które chcesz odwiedzić, jeśli czujesz że chcesz wiedzieć więcej o architekturze, a nie wiesz jeszcze za dużo to warto złapać za tą książkę. Jeśli jednak jesteś leniwy to zamiast książki pooglądaj ich na youtubie. Pewnie tak Cię zahipnotyzują że zaraz ją zamówisz.