Każde dziecko wie że najlepsza książka to taka z obrazkami. Estetyka i duża ilość ilustracji nie ogranicza się jednak tylko do bajek i baśni. Cieszymy oko estetycznymi albumami malarskimi i fotograficznymi, gazetami od podróżniczych po modowe lub ekskluzywnymi dodatkami do filmów czy gier. W dzisiejszym wpisie pochylimy się nad średniowiecznymi księgami które równie silnie potrafią zainteresować.

Jan Chrzciciel pośród dzikich zwierząt, Małe godzinki Księcia de Berry

Godzinki pojawiły w późnym średniowieczu jako zapotrzebowanie dewocji prywatnej. Wierzący mogli korzystać z nich w zaciszu pałaców czy domostw. Ich układ wymagał korzystania osiem razy dziennie w różnych porach. Godzinki zawierały fragmenty psalmów, ewangelii czy pisma świętego. W porównaniu do pisma świętego były prostsze w korzystaniu dla osoby bez rozbudowanej wiedzy teologicznej. Główną cechą wyróżniającą godzinki były duże ilości ilustracji o niesamowitej różnorodności.

Pojawiły się one pod koniec XIII wieku łącząc elementy kilku ksiąg. Wykonanie ich wiązało się z dużymi nakładami finansowymi, na które stać było przede wszystkim arystokracje i bogate mieszczaństwo. Często przy ich powstawaniu brali udział najwybitniejsi artyści swego czasu. Godzinki stały się niesamowicie popularne przede wszystkim w Niderlandach, Francji czy Anglii. Głównym językiem w godzinkach była łacina, choć zdarzały się też takie w której znajdziemy języki narodowe.

Ściągnięcie z krzyża, Godzinki Rohan

Największy rozwój tego typu księgi następuje w XV wieku. W tym właśnie czasie powstają najwspanialsze przykłady godzinek takie jak: Bardzo bogate godzinki Księcia de Berry, Godzinki Rohan, Godzinki Mediolańsko-Turyńskie, Godzinki Ethienne’a Chevaliera. Snobistyczne zapędy stały się motorem napędowym w żagle iluminatorów, albowiem zapotrzebowanie na nie było ogromne. Sytuacja zmienia się dopiero na początku XVI wieku, kiedy druk staje się coraz popularniejszy, a także siła prywatnej dewocji słabnie na rzecz ruchów reformackich i kontrreformackich.

Motywy ikonograficzne

Pierwszym cyklem ilustracyjnym który wyróżnia się w godzinkach są sceny kalendarzowe. Wymagały one nie tylko doskonałej wiedzy na temat pór roku i prac jakie wtedy się odbywają, ale także wiedzy astronomicznej. Wbrew powszechnemu myśleniu wiedza astronomiczna nie była czystym szataństwem, tym bardziej że znalazła swoje miejsce w księdze modlitewnej! Ponadto kalendarz służył do przedstawiania scen rodzajowych adekwatnych do pór roku, od pracy chłopów do zabaw arystokracji. Ponadto często wykorzystywano motywy architektury aby podkreślić ważną rolę fundatora.

Kwiecień, Bardzo bogate godzinki Księcia de Berry

Styczeń, Bardzo bogate godzinki Księcia de Berry

Następnymi elementami które odnajdujemy w godzinkach są sceny poświęcone dewocji skierowanej do Marii. Matka Boska wyrasta od XIII na jedną z istotniejszych postaci w wierze chrześcijańskiej. Nikt oczywiście nie zabiera jej pozycji wcześniej, jednak warto zauważyć że jej kult w tym czasie przybiera na sile. Sceny z Marią i jej życiem dopasowane były do fragmentów ewangelii i modlitw skierowanej do niej.

Nawiedzenie

Kolejne fragmenty poświęcone były Chrystusowi. W ikonografii nie następowały żadne zmiany względem tego co znamy ze sztuki średniowiecznej. Nie rozchodząc się w dygresje przytoczę kilka przykładów i przejdę do kolejnego elementu.

Ukrzyżowanie, Czarne godzinki

Święci! Największy napęd średniowiecznych gospodarek. Pomimo że w okresie po którym się poruszamy relikwiarze nie stanowią tak silnej mocy jaką miały wieki wcześniej, święci nadal odgrywają istotną rolę w dewocji prywatnej. Są pośrednikami modlitw do których kierujemy się w odpowiednich okolicznościach. Tak więc istotnie że znajdują ważną rolę w części Godzinek. Po nich następują fragmenty z modlitwami. Dodatkowo warto podkreślić że w tej części przy świętych, Marii czy Chrystusie przedstawiano fundatorów.

Św. Maria Magdalena, Godzinki Sforza, Folio-211v

Św. Dionizy, Godzinki Henryka VIII

Na końcu zaś creme de la creme iluminatorstwa. Część poświęcona śmierci gdzie trup ściele się gęsto. Nie jest to przypadkowe. Pomimo że dziś cywilizacją śmierci nazywamy coś kompletnie innego, to późnośredniowieczna mentalność przepełniona była obawą o życie i pogodzeniem z odejściem. Pamiętajmy że jest to czas tak mocno nacechowany epidemiami pustoszącymi Europę. Dodatkowym niesprzyjającym faktem był stosunkowo krótszy czas życia. Dlatego w godzinkach odnajdujemy tak istotny element jak sceny śmierci. Doskonale oddaje to scena agonii z godzinek Rohan.

Trup jak wiadomo jest na miarę złota

Śmierć chrześcijanina, Godzinki Rohan

Unikatowość i jakość. Dlaczego mówimy o rzeczach wybitnych

Jeśli jeszcze mój drogi Czytelniku nie ekscytujesz się tymi wspaniałymi przykładami  jakimi są miniatury godzinek, to niżej postaram przekonać cię jak bardzo niesamowite są te dzieła. Przede wszystkim, większość godzinek jest bardzo indywidualna. Wybór scen nie jest odgórnie dla takiego dzieła ustalony. Pomimo jednolitego układu, każda godzinka potrafi zabrać nas w kompletnie inny wymiar.

Przede wszystkim warto docenić je za niesamowity warsztat czy inwencje. Łatwo nam docenić wielkie obrazy tablicowe Van Eycka, Memlinga czy Boutsa które znamy z podręczników i książek, trudniej jednak docenić doskonałą miniaturę które pomimo przypadków znajdziemy znacznie rzadziej.Ten typ ilustracji doskonale oddaje też „styl” swojego czasu. Dekoracyjność połączoną z realizmem oraz wielkie przywiązanie do natury i jej odwzorowania. Poniżej pokaże wam kilka moich ulubionych przykładów które wyróżniają ten rodzaj sztuki.

Rzadkim przykładem jest nokturn z Bardzo bogatych godzinek Księcia de Berry. Artysta odznaczył się niesamowitą biegłością w rzadkiej materii jakim jest malowanie scen nocnych.

Chrystus pośród strażników, Bardzo bogate godzinki Księcia de Berry

Pomimo że Godzinki były przede wszystkim przykładem sztuki północnej, doskonale przenikają do nich idee renesansu włoskiego. Odwiedzający włochy malarz Jean Foquet w Godzinkach Ethienne’a Chevalier  łączy gotycki portal z architekturą renesansu we Włoszech.

Kompletnie włoskie są też Godzinki Farnese. Włoskie jeśli chodzi o silny rys antyczny.

Jak wcześniej wspomniałem. Astronomia odznaczała się silnym piętnem na kalendarzach. Tutaj osobno warto zobaczyć ilustracje jej poświęconą.

Bardzo bogate godzinki Księcia de Berry

No i fundatorzy, którzy nie mogliby modlić się bez przypominaniu o swoim wizerunku.

Ostatnie dwa elementy na które pragnę zwrócić uwagę to doskonałe oddanie krajobrazu który dopiero w tym czasie kształtuje się pośród sztuk.  Wokół tych krajobrazów doskonale oddawano architekturę, splendor fundacji.

Godzinki Bedford, Add. MS. 18850f17v_(detail)

Chrzest Chrystusa, Godzinki Mediolańko-Turyńskie

Dziękuje za przeczytanie, jeśli podobał Ci się tekst, masz uwagi lub coś do dodania, Pisz!