O sztuce słów kilka

Podstawą życia ducha ludzkiego jest ciekawość świata

Galerio Krakowsko. Nie idź tą drogą.

Każdy kto mieszka lub bywa w Krakowie doskonale zna ból przechodzenia przez pasaże handlowe do dworca głównego. Koniec końców naprawde trudno jest pomijać tą drogę, a żeby wyjechać z miasta musimy przebić się przez setki sklepowych szyldów. Tym bardziej zdzwiło mnie to co zobaczyłem ostatnio. Galeria Krakowska postanowiła zorganizować wystawe dzieł sztuki…

Oczom ich ukazał się las.. Obrazów.

Oczom ich ukazał się las.. Obrazów.

„Najdroższa wystawa świata” która zagościła między 12 a 22 września 2018 roku mogła aspirować spokojnie do największego wydarzenia roku. Na wystawie pojawiły się obrazy Leonarda Da Vinci, Petera Paula Rubensa, Andy’ego Warhola czy Paula Gauguina. Towarzystwo można powiedzieć bardzo światowe. Link do archiwum wydarzenia poniżej.

http://www.galeriakrakowska.pl/pl/wydarzenia/najdrozsza-galeria-swiata,14,13606

Oczywiście galeria wypełniona była różnymi kopiami (kto by się spodziewał?!), informacjami o artystach i… cenie za które zostały sprzedane.

Bardziej pozytywni do tej akcji nastawieni mogą powiedzieć o zwróceniu uwagi na rynek sztuki, o szerzeniu się kultury. Ja niestety nie będę milszy w słowach.

Żeżuncja

Pomijając już naprawdę jakość tych kopii którym daleko jest do tanich oleodruków Van Gogha z Castoramy, całość akcji jest po prostu mizerna. Twórcy tej wspaniałej akcji chyba chcieli zwrócić uwagę że sztuka może być dobrym interesem. Rynek sztuki to wciąż w Polsce czarna magia. Mało kto wie że inwestowanie w takie rzeczy jak obrazy, rzeźby, grafiki czy rzemiosło może być nie dość że prestiżowe to opłacalne. Z tym że akcja galerii jest po prostu słaba. Sam tytuł i opis akcji ma na nas zrobić wrażenie. Oto jest rzecz PRESTIŻOWA. Pokazywanie kiepskich reprodukcji doskonałych dzieł nie prowadzi chyba do żadnego efektu. Dla mnie jako historyka sztuki upriorytetowanie ceny dzieła nad jego formę czy wartość intelektualną jest już druzgocące. Tak jakby w obrazie Leonardo Da Vinci istotniejszy był prestiż postaci nad geniusz dzieła. To samo dotyczy każdej z wymienionych postaci. Jakby w tym wszystkim chodziło tylko o pieniądze, choć trudno zaprzeczyć że to istotny element.

Teraz wszyscy wiedzą kto namalował najsłynniejszy motyw na kubki.

Teraz wszyscy wiedzą kto namalował najsłynniejszy motyw na kubki.

Cena- Tytuł- Autor. Układ idealny inaczej

Cena- Tytuł- Autor. Układ idealny inaczej

Mam lepszy pomysł

Może skoro chcecie promować rynek sztuki lub nadać prestiżowości swojemu nowoczesnemu centrum do wydawania pieniędzy zorganizujcie wystawe i aukcje młodej sztuki. Zamiast tanich kopii z liczbami z kosmosu pokażcie grafiki i obrazy młodych, zdolnych. Może zamiast robienia czegoś na miane parodii podnieście sobie ego za pomocą faktycznych obrazów i ich twórców. Oni może po udanej akcji kupią coś w waszym sklepie. Nie ściągnięcie na wystawę Leonarda (Chyba że zrobicie dobry deal z narodowym), ale możecie wypromować nowego. Nie mówię że ktokolwiek może się równać z tym włoskim geniuszem. Jednak lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu.

Previous

A mógł zabić… O sztuce Fra Bartolomeo

Next

Dlaczego nagrobek Ostrogskich w Tarnowie jest wyjątkowy?

2 Comments

  1. Domiś

    Jako zwykły „Janusz” też miałem wrażenie że ta wystawa jest lekko mówiąc dziwnie pomyślana.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén