Żyjesz w lepszym świecie niż myślisz!

Żyjesz w lepszym świecie niż myślisz!
Jeśli Ci się spodobało, udostępnij

Rzadko staram się rzucać określenia że coś co przeczytałem zmieniło mocno moje zdanie i światopogląd. Takie procesy zwykle zachodzą powoli i z powiewem chłodu. Muszę przyznać że w przypadku książki o której Ci napiszę było trochę inaczej, miałem wrażenie że co stronę żyje w innej rzeczywistości.

To nie jest poradnik typu „Jak żyć”

Na wstępie to zaznaczę. Nie rzucamy się na książkę, która ma rozwiązać twoje problemy, ułożyć życie czy sprawić że zostaniesz bogaty. Wydaje że mogło tak wynikać ze wstępu. Ponadto nie jest też to klasyk literatury, nie napisał go Marquez czy Conrad. Książka o której chcę Ci opowiedzieć to rzetelna wędrówka przez to że żyjemy w najlepszym czasie jakim mogliśmy.

Warto zapoznać się informacją kim jest autor, choć jeszcze nie znasz tytułu drogi czytelniku (robię to specjalnie, znaczy znasz bo widziałeś na miniaturce, ale z tekstu nie wiesz). Steven Pinker to profesor psychologii poznawczej (kognitywistyki) który zajmuje się między innymi badaniem języka, neurobiologii czy problemu przemocy. O ile w USA uchodzi za naukowca celebrytę, który często występuje publicznie, w Polsce poza kilkoma jego przekładami nie spotkał się z większą aprobatą. Z Pinkerem spotkałem się przez przypadek, na wykładzie z antropologii kulturowej, był jedną z nielicznych osób które faktycznie mnie zainteresowały.

Jego ostatnia duża publikacja którą kilka dni temu skończyłem czytać ma tytuł Nowe Oświecenie. Argumenty za rozumem, nauką, humanizmem i postępem. Toporne tomisko jak na książkę wybraną żeby odprężyć się od zakresu Historii Sztuki. Nie miałem jednak pojęcia jak bardzo przejmę  w wielu aspektach zdanie autora.

Jak się książka prowadzi?

Napisanie wciągającej powieści jest pewnego rodzaju wyzwaniem. Napisanie wciągającego dokumentu jest jednak wielokrotnie trudniejsze. W szczególności kiedy autor co kilka stron bombarduje cię mnóstwem źródeł, badań i wykresów (z których część jest bardzo nieczytelna).

Książka podzielona jest na 3 części składające się z 23 rozdziałów.

Pinker rozpoczyna od wprowadzenia jakim jest OŚWIECENIE. Przez pierwsze strony  podkreśla siłę ideałów XVIII wiecznej rewolucji umysłowej, roli Woltera czy Monteskiusza. Przywołuje też II zasadę termodynamiki i prawo entropii jako coś co ma mieć bezpośredni wpływ na cywilizacje. W ten sposób silnie utorował drogę do filozofii całej książki. Podkreśla co zmieniło ludzkie życia. Rozprawia się też antyoświeceniem, współczesnym politycznym populizmem i antynaukowością.

Następna część to POSTĘP.
Tutaj zaczyna się prawdziwa jazda bez trzymanki. Posiadając potężną bazę wszelkich wskaźników Steven prowadzi nas przez zmniejszenie liczby śmierci wśród noworodków, zmiany klimatyczne, ilość wojen na świecie, prawo BHP czy demokracje liberalną. W każdym z tych rozdziałów skutecznie bardzo przekonuje że żyjemy w znacznie lepszym świecie niż nam się wszystkim zdaje. To około 300 stron które okraszone są tysiącami przypisów. Nie wciska nam się kitu w którym ktoś chce powiedzieć że życie jest piękne. Poruszamy się po wszystkim problemach którymi nęka nas telewizja i internet, nie ma tutaj nic co nie wzbudzałoby wielkiej smuty wśród widzów Wiadomości czy Faktów (niezależnie od tego którą telewizje ktoś wybiera).

Bardzo chciałem zmieścić tutaj wszystko co porusza autor. On do tego skróconego raportu stanu świata potrzebował 530 stron, dlatego zmieszczę wszystko w  trzech, czterech zdaniach. Po pierwsze, żyjemy w świecie w którym jakość życia wzrosła potężnie, nawet najbiedniejsi mają dzisiaj znacznie łatwiej niż mieli ich dziadkowie i pradziadkowie. Po drugie, nauka i humanizm rozwiązuje problemy skuteczniej niż cokolwiek innego. Po trzecie, ten rozwój następuje na CAŁYM świecie, przykładem tego jest spadek wojen, zmniejszenie skrajnego ubóstwa do kilkunastu procent (z kilkudziesięciu), zwiększenie demokracji czy poprawa usług medycznych (przede wszystkim w Azjii i Afryce).

Serio, brzmi jak clickbait ale autor naprawdę udowadnia to w każdym rozdziale. To wszystko czyta się jak doskonały kryminał!

Ostatnia część to ROZUM, NAUKA I HUMANIZM.
To miejsce w którym Steven chce udowodnić nam nie tylko że to co napisał jest prawdą, ale dlaczego tak się stało. Co doprowadziło nas do obecnej sytuacji, i jak możemy to kontynuować? Recepta jest prosta, stać po stronie nauki i humanizmu, nie bać się postępu i rozwoju, ale przede wszystkim nie być bierny wobec populizmu i antynaukowości. Ponadto mieć otwartą głowę na poglądy. Przez całą książkę daje baty lewicy i prawicy na zmianę, nigdy nie pozostaje jednostronny. Piętnuje gospodarkę centralnie sterowaną na rzecz rynkowej, jednocześnie pokazuje że libertariański sprzeciw wobec wszelkich wydatków socjalnych jest równie głupi.

Co jest zatem złe?

To w skrócie była treść książki jaką dostajemy. Trudno jednak nie oprzeć się kilku istotnym problemom. Przede wszystkim Pinker w wielu aspektach jest za dużym optymistom. Komentując wypowiedzi przeciwko jego wizji odpowiadał, że jeśli to co mówi jest tylko mitem, to jak wylądowaliśmy na księżycu? Co tak naprawdę razi w jego tezach?

Właśnie ten Optymizm!

W rozdziale dotyczącym ekologii wysnuwa tezy o dekarbonizacji przy użyciu elektrowni jądrowych IV generacji (są tańsze w budowie i przy okazji wiele z nich przetwarza odpady). To naprawdę doskonały pomysł. Jeśli mieszkasz w krajach rozwiniętych które na to stać. Kraje afrykańskie szybciej wybiorą węgiel lub inne źródła emisyjne bo są po prostu tańsze. Widać to po naszym kraju który jest uzależniony od węgla, gdzie o dekarbonizacji nie mówi się głośno. Przy technologii i ekologii porusza on jeszcze jedną rzecz, że OZE (Odnawialne Źródła Energii) rozwiną się niesamowicie przez następne lata, powodując zmniejszenie emisji CO2. To samo pojawia się przy transporcie, technologii informatycznej i inżynieryjnej. Nie odmawiam mu racji że świat dzisiaj rozwija się niesamowicie szybko, ale jednak dużo z tego co opisuje wciąż jest do zrealizowania na kolejne kilkadziesiąt lat!

Ochrona środowiska to jedno, ale jego poglądy na wojny i przemoc też zostały już mocno skrytykowane. Tutaj nie mam zamiaru produkować się sam, bo ktoś to zrobił znacznie lepiej. Podrzucam link do przetłumaczonego tekstu Johna Graya.

Steven Pinker myli się w sprawie przemocy i wojny

Optymizm jest więc u niego bardzo często przesadzony. Też chociażby przy nierównościach społecznych które Pinker kwituje że i tak ludziom żyje się lepiej niż kiedyś. To wciąż nie rozwiązuje problemu.

Po naporze krytyki warto jednak zauważyć że w większości jego tezy się bronią, świat wydaje się być bardziej przyjemny, i wcale nie jest tak źle jak wszyscy uważamy. Można też wyczytać bardzo istotny przekaz:

W świecie pełnym antyszczepionkowców, płaskoziemców, Turbosłowiańskich lechitów, wierzących w Illuminati i rząd światowy czy tych którzy uważają że podtruwa nas Chemtrails, trzeba stać z wyprostowanymi plecami i reagować. Jeśli będziemy siedzieć biernie wobec głupoty i niszczycielskiego populizmu sami staniemy się jego ofiarom.

Tym motywacyjnym akcentem zakończę. Do książki polecam zajrzeć. Na koniec zarzucam zdjęciem profesora Pinkera, bo posiada piękną burzę loków.

Wiktor Bochenek

Mam na imię Wiktor i posiadam papiery na mówienie o sztuce. Pomysł na bloga wpadł mi nagle podczas wieczornego spaceru w wakacje. Od tego czasu zarzucam coraz częściej tekstami które mają przenosić w świat wszelkich uniesień. Uwielbiam też uciec w naturę, poczytać dobrą książkę, spacerować. Ubóstwiam filmy Martina Scorsese. Dziwi mnie że chciało Ci się to czytać. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powrót do góry